piątek, 3 lipca 2015

"Moja miłość ze skoczni"-opowiadanie

Rozdział 1
Dzisiaj wstałam bardzo wcześnie, bo nie mogłam spać z emocji, że jadę do Zakopanego. Wyjechaliśmy o 7.30. Gdy dotarłam do Zakopanego było późno,więc zwiedziłam tylko Krupówki,ale i tak było cudownie. Następnego dnia udałam się prosto pod skocznię. Polacy akurat mieli treningi, bo skoczył Piotrek. Po nim skakał Maciek Kot. Maciej skoczył 131.5m. Szybko pobiegłam po autograf,a on poprosił mnie,abym zrobiła sobie z nim zdjęcie. Oczywiście się zgodziłam.Później wydarzyło się coś czego nikt nie mógł by sobie wyobrazić. Maciek chciał,abym podała mu swój numer telefonu. Gdy wróciłam do hotelu byłam oszołomiona tym co się wydarzyło. Moja przyjaciółka Wera, która mieszkała w pokoju koło mnie na szczęście niczego nie widziała,ale ja nie chciałam jej wtedy o niczym opowiadać, bo sama musiałam się z tym przespać.'Może jutro jej opowiem'- pomyślałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz