Rozdział 1
Dzisiaj wstałam bardzo wcześnie, bo nie mogłam spać z
emocji, że jadę do Zakopanego. Wyjechaliśmy o 7.30. Gdy dotarłam do
Zakopanego było późno,więc zwiedziłam tylko Krupówki,ale i tak było
cudownie. Następnego dnia udałam się prosto pod skocznię. Polacy akurat
mieli treningi, bo skoczył Piotrek. Po nim skakał Maciek Kot. Maciej
skoczył 131.5m. Szybko pobiegłam po autograf,a on poprosił mnie,abym
zrobiła sobie z nim zdjęcie. Oczywiście się zgodziłam.Później wydarzyło
się coś czego nikt nie mógł by sobie wyobrazić. Maciek chciał,abym
podała mu swój numer telefonu. Gdy wróciłam do hotelu byłam oszołomiona
tym co się wydarzyło. Moja przyjaciółka Wera, która mieszkała w pokoju
koło mnie na szczęście niczego nie widziała,ale ja nie chciałam jej
wtedy o niczym opowiadać, bo sama musiałam się z tym przespać.'Może
jutro jej opowiem'- pomyślałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz