poniedziałek, 13 lipca 2015

Opowiadanie

Rozdział 3

 Obudziłam się w ramionach mojego chłopaka. Gdy Maciek się obudził, szybko się przebrał i wyszedł. Zauważyłam, że zostawił na łóżku jakąś kartkę. Wzięłam ją do ręki i przeczytałam: "Bilet VIP na LGP w Wiśle 24.07-25.07 2020 rok." Na drugiej kartce napisał: Pokażesz to ochroniarzom to Cię wpuszczą".
Wtedy do drzwi zapukała Wera.
 - Proszę, wejdź.
 - Co trzymasz w ręku?-zapytała.
Pokazałam jej bilety,a ona z małą zazdrością odpowiedziała:
 - W porządku. Jedź. Nie mam nic przeciwko temu.
 - Na pewno?- spytałam.
 - Tak, na pewno jedź.- powtórzyła.
  Później poszłam do sklepu zrobić zakupy. Akurat spotkałam Kamila z żoną. Podeszłam i zapytałam Kamila, czy jakiś chłopak z drużyny nie poszukuje dziewczyny.
Okazało się,że Olek szuka dziewczyny, która jest miłą szatynką.
 - A po co chciałaś to wiedzieć?- zaciekawiony zapytał.
 - Chyba znalazłam mu odpowiednią kandydatkę.- odparłam.
 - W takim razie poczekaj chwilę.
Stoch wyjął coś z kieszeni.
 - Trzymaj.- dał mi bilet VIP na LGP w Wiśle.- Przyjedź z nią. Tam ich zapoznamy.
Gdy wróciłam do hotelu zapukałam do pokoju Wery.
 - Proszę.
Zastałam ją przy walizce.
 - Co robisz?
 - Pakuję się. Wracam do domu.
Wtedy na łóżku położyłam jej bilet.
 - Skąd to masz?- zapytała.
 - Od Kamila. Specjalnie dla Ciebie.
 - Ale ja nie będę miała jak dojechać?
 - Ja przecież też jadę. Coś wymyślę.- rzekłam.
 - Ok. Zgoda. Jedziemy.- wykrzyknęła uradowana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz