Rozdział 3
Obudziłam się w ramionach mojego chłopaka. Gdy Maciek się obudził, szybko się przebrał i wyszedł. Zauważyłam, że zostawił na łóżku jakąś kartkę. Wzięłam ją do ręki i przeczytałam: "Bilet VIP na LGP w Wiśle 24.07-25.07 2020 rok." Na drugiej kartce napisał: Pokażesz to ochroniarzom to Cię wpuszczą".
Wtedy do drzwi zapukała Wera.
- Proszę, wejdź.
- Co trzymasz w ręku?-zapytała.
Pokazałam jej bilety,a ona z małą zazdrością odpowiedziała:
- W porządku. Jedź. Nie mam nic przeciwko temu.
- Na pewno?- spytałam.
- Tak, na pewno jedź.- powtórzyła.
Później poszłam do sklepu zrobić zakupy. Akurat spotkałam Kamila z żoną. Podeszłam i zapytałam Kamila, czy jakiś chłopak z drużyny nie poszukuje dziewczyny.
Okazało się,że Olek szuka dziewczyny, która jest miłą szatynką.
- A po co chciałaś to wiedzieć?- zaciekawiony zapytał.
- Chyba znalazłam mu odpowiednią kandydatkę.- odparłam.
- W takim razie poczekaj chwilę.
Stoch wyjął coś z kieszeni.
- Trzymaj.- dał mi bilet VIP na LGP w Wiśle.- Przyjedź z nią. Tam ich zapoznamy.
Gdy wróciłam do hotelu zapukałam do pokoju Wery.
- Proszę.
Zastałam ją przy walizce.
- Co robisz?
- Pakuję się. Wracam do domu.
Wtedy na łóżku położyłam jej bilet.
- Skąd to masz?- zapytała.
- Od Kamila. Specjalnie dla Ciebie.
- Ale ja nie będę miała jak dojechać?
- Ja przecież też jadę. Coś wymyślę.- rzekłam.
- Ok. Zgoda. Jedziemy.- wykrzyknęła uradowana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz